Krzeszów - kościół p.w. Św. Józefa spod ambony
Kościół św. Józefa w Krzeszowie to jedno z tych miejsc, które potrafią zaskoczyć nawet osoby dobrze znające Dolny Śląsk. Z zewnątrz skromny, niemal niepozorny — w środku skrywa jedno z najważniejszych dzieł barokowego malarstwa w Europie. To prawdziwa „perła w perle”, bo choć całość kompleksu krzeszowskiego jest imponująca, ten kościół ma swój własny, wyjątkowy charakter.
Kościół św. Józefa stoi tuż obok bazyliki, ale jest od niej znacznie mniejszy i bardziej kameralny. Powstał w latach 1690–1696 jako świątynia przeznaczona głównie dla świeckich pracowników klasztoru i okolicznych mieszkańców. Z zewnątrz wygląda prosto, zgodnie z cysterską zasadą umiaru. Prawdziwy skarb kryje się jednak w środku.
Wnętrze kościoła pokrywa monumentalny cykl fresków autorstwa Michaela Willmanna, najwybitniejszego malarza baroku na Śląsku, zwanego „śląskim Rembrandtem”. Cykl przedstawia życie św. Józefa — od jego młodości, przez opiekę nad Jezusem, aż po śmierć. To dzieło pełne dynamiki, emocji i niezwykłej głębi teologicznej. Zostało malowane z rozmachem, ale i subtelnością. Jest uznawane za jedno z najważniejszych osiągnięć Willmanna. Właśnie dzięki tym freskom kościół bywa nazywany „śląską Kaplicą Sykstyńską”. Willmann nie tylko ozdobił ściany — on opowiedział historię, wykorzystując całą architekturę kościoła jako scenę.
Wnętrze tworzy spójną, teatralną kompozycję: sklepienie pełne scen biblijnych, ściany boczne z cyklem narracyjnym, ołtarz główny z przedstawieniem Świętej Rodziny. Światło wpadające przez okna, które podkreśla dramatyzm malowideł. To przykład baroku, który działa na emocje i zmysły.
Kościół św. Józefa stoi tuż obok bazyliki, ale jest od niej znacznie mniejszy i bardziej kameralny. Powstał w latach 1690–1696 jako świątynia przeznaczona głównie dla świeckich pracowników klasztoru i okolicznych mieszkańców. Z zewnątrz wygląda prosto, zgodnie z cysterską zasadą umiaru. Prawdziwy skarb kryje się jednak w środku.
Wnętrze kościoła pokrywa monumentalny cykl fresków autorstwa Michaela Willmanna, najwybitniejszego malarza baroku na Śląsku, zwanego „śląskim Rembrandtem”. Cykl przedstawia życie św. Józefa — od jego młodości, przez opiekę nad Jezusem, aż po śmierć. To dzieło pełne dynamiki, emocji i niezwykłej głębi teologicznej. Zostało malowane z rozmachem, ale i subtelnością. Jest uznawane za jedno z najważniejszych osiągnięć Willmanna. Właśnie dzięki tym freskom kościół bywa nazywany „śląską Kaplicą Sykstyńską”. Willmann nie tylko ozdobił ściany — on opowiedział historię, wykorzystując całą architekturę kościoła jako scenę.
Wnętrze tworzy spójną, teatralną kompozycję: sklepienie pełne scen biblijnych, ściany boczne z cyklem narracyjnym, ołtarz główny z przedstawieniem Świętej Rodziny. Światło wpadające przez okna, które podkreśla dramatyzm malowideł. To przykład baroku, który działa na emocje i zmysły.
Otwórz wycieczkę jeżeli chciałbyś zobaczyć więcej panoram z tego miejsca.
Autor: Z. Pilip
Specyfikacja techniczna
| Aparat: | Sony Alpha A100 |
|---|---|
| Obiektyw: | Falcon 8mm/3,5 |
| ISO: | 100 |
| Przysłona: | 8 |
| Migawka: | 1/2 s |
| HDR: | nie |