Zamek w Pszczynie - wozownia i stajnie książęce
Pałac Hochbergów w Pszczynie jest jedną z najbardziej znanych atrakcji turystycznych Śląska. Fragment historii tego arystokratycznego rodu stał się kanwą filmu i serialu "Biała rękawiczka". Sam pałac, który mieszkańcy Pszczyny i wielu piszących o tym obiekcie w mediach nazywają "zamkiem" (choćby oficjalna strona muzeum nazywa się Muzeum zamkowe w Pszczynie, wieczory muzyczne nazywają się Muzyka Hochbergów na Zamku w Pszczynie itd.) otwarty jest do zwiedzania jako muzeum wnętrz zabytkowych, w charakterze podobne do muzeum w Łańcucie.
W roku 2014 oddano do zwiedzania odrestaurowane obiekty książęcej powozowni i stajni pałacowych.
Kiedy odwiedziliśmy nowo oddane ekspozycje w powozowni i stajni zwróciłem się do obsługi z pytaniem, czy wolno jest w zwiedzanej części muzeum fotografować. Odpowiedź była, że tak, pod warunkiem nie używania lampy błyskowej. Ponieważ nigdy nie używam lampy błyskowej, ucieszyłem się że będę mógł wreszcie bez problemu fotografować w muzeum, z czym zazwyczaj są tak duże kłopoty, że ja rezygnuję w takiej sytuacji z robienia zdjęć. Pomyślałem, że nastąpiła w muzeum pszczyńskim jakaś wielka zmiana, bo w części głównej muzeum, czy w w samym pałacu nie wolno zwiedzającym fotografować. Może to wynik rozstrzygnięć sądu najwyższego, który uznał, że zakaz fotografowania w muzeach jest sprzeczny z prawem? Zdziwiło mnie to tym bardziej, że mimo upływu kilku lat od wspomnianego rozstrzygnięcia w muzeach nic się nie zmieniło i nadal powszechne są zakazy fotografowania.
Euforia minęła po zrobieniu dwóch panoram w powozowni. Akurat wystawiana była w niej ekspozycja "Od Kleopatry do Nelsona. Jubileuszowy bal kostiumowy królowej Wiktorii" oraz dwa zabytkowe pojazdów konnych, pochodzące z muzeum w Łańcucie. Podeszła do mnie pracowniczka muzeum i zażądała natychmiastowego przerwania fotografowania przy udziale statywu, bo ochrona muzeum, która prowadzi nadzór wideo zauważyła, że używam statywu, a to jest niedozwolone. Dlatego zdjęcia w stajni mogłem zrobić tylko z ręki.
W roku 2014 oddano do zwiedzania odrestaurowane obiekty książęcej powozowni i stajni pałacowych.
Kiedy odwiedziliśmy nowo oddane ekspozycje w powozowni i stajni zwróciłem się do obsługi z pytaniem, czy wolno jest w zwiedzanej części muzeum fotografować. Odpowiedź była, że tak, pod warunkiem nie używania lampy błyskowej. Ponieważ nigdy nie używam lampy błyskowej, ucieszyłem się że będę mógł wreszcie bez problemu fotografować w muzeum, z czym zazwyczaj są tak duże kłopoty, że ja rezygnuję w takiej sytuacji z robienia zdjęć. Pomyślałem, że nastąpiła w muzeum pszczyńskim jakaś wielka zmiana, bo w części głównej muzeum, czy w w samym pałacu nie wolno zwiedzającym fotografować. Może to wynik rozstrzygnięć sądu najwyższego, który uznał, że zakaz fotografowania w muzeach jest sprzeczny z prawem? Zdziwiło mnie to tym bardziej, że mimo upływu kilku lat od wspomnianego rozstrzygnięcia w muzeach nic się nie zmieniło i nadal powszechne są zakazy fotografowania.
Euforia minęła po zrobieniu dwóch panoram w powozowni. Akurat wystawiana była w niej ekspozycja "Od Kleopatry do Nelsona. Jubileuszowy bal kostiumowy królowej Wiktorii" oraz dwa zabytkowe pojazdów konnych, pochodzące z muzeum w Łańcucie. Podeszła do mnie pracowniczka muzeum i zażądała natychmiastowego przerwania fotografowania przy udziale statywu, bo ochrona muzeum, która prowadzi nadzór wideo zauważyła, że używam statywu, a to jest niedozwolone. Dlatego zdjęcia w stajni mogłem zrobić tylko z ręki.
Autor: Z. Pilip
Specyfikacja techniczna
| Aparat: | Canon 550D |
|---|---|
| Obiektyw: | Sigma 8 mm/F:3,5 |
| ISO: | 100 |
| Przysłona: | F:5,6 |
| Migawka: | 1/13 s |
| HDR: | nie |